Melony, chorciata, sałatki, fuet, muzyka, ludzie, piękne widoki, słońce i lecznicze zioła...-Pamplona. A Grzesiowi dziękujemy za przyjęcie i przejęcie:) Jednym słowem-odpoczynek...
Oj pięknie było, pięknie choć autostop nie wszędzie dobrze nam szedł...Francja w drodze powrotnej okazała się nie do przejechania w czasie zadowalającym spragnionych polskiego jedzenia włóczykijów.